Blog
Prawdziwe słowa nie są piękne, a słowa piękne nie są prawdziwe.
Ryuuk
80 obserwujących 483 notki 1143431 odsłon
Ryuuk, 29 listopada 2016 r.

Szermierka na sportowo/komediowo

275 11 0 A A A

Olimpiada za nami, jednak zostało mi trochę nagrań z niektórych zawodów, które postanowiłem obejrzeć. A że nie mogłem się oprzeć szermierce sportowej, to przejrzałem też trochę materiału z tej dziedziny.

Szermierka na sportowo/komediowo

Jak wszyscy zainteresowani wiedzą, w dyscyplinie sportowej mamy trzy bronie: szpadę, floret i szablę. W pierwszych dwóch dopuszczalne są tylko pchnięcia, w trzeciej (szabli) cięcia i pchnięcia (pchnięcia występują sporadycznie). Pole trafień też jest różne – dla szpady całe ciało, dla floretu tułów, zaś dla szabli od pasa w górę. W końcu broń jest różna (oczywiście w bardzo niewielkim stopniu), szabla krótsza o 5 cm od pozostałych, różny jest też przekrój, w końcu rękojeść – we florecie występuje cudaczna rękojeść belgijska, taka jakby … pistoletowa:)

A co łączy te wszystkie bronie? Są one oczywiście bardzo lekkie i można nimi bezproblemowo poruszać samym ruchem palców. Do zaliczenia trafienia wystarczy nacisk 500 i 750 gramów (floret i szpada), w przypadku szabli wystarczy w zasadzie muśnięcie. I bardzo ważne - we florecie i w szabli obowiązuje tzw. konwencja pierwszeństwa trafienia, czyli jeśli jeden z przeciwników atakuje, drugi musi obronić się zasłoną i dopiero wtedy może zaatakować (wtedy on dostaje pierwszeństwo:) Według mnie owa konwencja jest po prostu karykaturalna …

Oglądanie sportowych pojedynków przypomniało mi dawne, naprawdę dawne czasy (kiedyś też się tym zajmowałem:), no i dostarczyło specyficznych … wrażeń:)

Szpada

Dwóch gości atakuje jednocześnie, trafiają i dostają po punkcie, gdyż różnica pomiędzy ich atakami była minimalna. Sytuacja powtarza się jeszcze kilka razy, mamy tu prawdziwy dead man walking. Trafienie za trafienie jest w szpadzie często spotykane, bywa i tak, że prowadzący na punkty celowo stosują taką właśnie taktykę. Ciekawe jest to, że pchnięcia w pierś i głowę są warte tyle samo co pchnięcia np. w stopę.

Niewątpliwie bardzo interesującym elementem walk sportowych jest elastyczna głownia. Ta cecha jest często wykorzystywana przez zawodników, bo gdy ich przeciwnicy zdołają zbić pchnięcie, to wyginająca się głownia może jeszcze trafić w cel. By to osiągnąć pchnięcia są w specyficzny sposób "rzucane". Z drugiej jednak strony, ta sama elastyczna głownia powoduje często mijanie celu, mimo dobrze przeprowadzonej akcji.

Floret

Wyjątkowo zacięty pojedynek. Przeciwnicy znajdują się bardzo blisko siebie i próbują zadać pchnięcie, co jest bardzo trudne przy tak małej odległości. Sięgają nad ramieniem, pod nim, wyginają się i szarpią, przypominając figurki na sznurkach, szarpane przez rozłoszczone dziecko. Sędziowie w końcu wykazują się litością i kończą groteskę.

Wiele pchnięć (zdecydowana większość) jest wykonywanych "na styk", są one w zasadzie pacnięciami w ciało. Brak tu charakterystycznej cechy klasycznej sztuki walki (choćby rapierem), polegającej na pchnięciach długich, przebijających ciało, a nie tylko skórę.

Szabla

Jeden z przeciwników zdobywa kilka punktów, zadając „cięcia” w sposób do złudzenia przypominający użycie packi na muchy. Wygląda to cudacznie, ale każde takie pacnięcie spotyka się z ogromnym aplauzem trenera i widowni.

Inn zawodnik stosuje techniki, przypominające machnięcie zwiniętym ręcznikiem. Jest ono lekkie, robione szybko i dziwacznie. Słowa komentatora wiele mówią: "byle tylko dotknąć przeciwnika, choćby go musnąć". Są to cięcia zadane samym ruchem nadgarstka, którymi w prawdziwej walce nie można poważnie skrzywdzić nawet królika.

Ciekawy przypadek - dwaj przeciwnicy atakują równocześnie, obaj trafiają. Sędziowie przyznają punkt zawodnikowi po lewej, uważając, że to on pierwszy przygotował i przeprowadził akcję (jego przeciwnik powinien się najpierw obronić, by móc zaatakować - zasada konwencji). Jednak po obejrzeniu powtórki sędziowie zmieniają zdanie i przyznają punkt zawodnikowi po prawej – jak się okazuje, to on pierwszy zaatakował, czyli zawodnik po lewej powinien się najpierw obronić ... komedia.

Szermierka sportowa jest całkowicie oderwana od dawnych europejskich sztuk walki białą bronią. Sposób rozgrywania tych pseudopojedynków sportowych jest nie tylko zupełnie inny niż w klasycznej sztuce, ale wielokrotnie stanowi jej całkowite zaprzeczenie.

Oczywiście zestawiam szermierkę sportową z klasyczną, co niektórych może drażnić, jednak chodzi mi tylko o wykazanie, że tzw. szermierka sportowa już kompletnie odjechała i jest tylko zabawą małych chłopców (choć bawią się dorośli) z kijkami.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Sport